Zakończenie kursu deep diver

utworzone przez | 04 paź 2025 | galerie, kursy

Weekendowy wyjazd do Czech, a konkretnie do kamieniołomu Sifry (Svobodné Heřmanice), okazał się dla naszego części naszego 3 osobowego zespołu wymagającym sprawdzianem umiejętności. Głównym celem była finalizacja kursu Deep Diver.

Kamieniołom Sifra to miejsce o bogatej przeszłości. Jego historia jest nierozerwalnie związana z wydobyciem łupka czarnego, które przez dziesięciolecia stanowiło o gospodarce regionu. Łupek wydobywany tutaj był ceniony za swoją jakość i wykorzystywany głównie jako materiał budowlany – do pokryć dachowych czy wyrobu płyt. Głębokie wyrobisko, w którym dzisiaj nurkujemy, powstało w wyniku intensywnej eksploatacji. Po zakończeniu wydobycia, które miało miejsce kilkadziesiąt lat temu, kamieniołom stopniowo wypełniał się wodą, tworząc unikalne, podwodne królestwo. To właśnie zatopione ściany, półki skalne i artefakty po pracach górniczych sprawiają, że jest on dzisiaj jednym z ciekawszych nurkowisk w Czechach.

Mimo jesiennego już terminu, pogoda dopisała, witając nas pięknym słońcem. Niestety, urok Sifry przyciągnął wielu chętnych – na powierzchni panował spory tłok. Logistyka przebierania się i przygotowania sprzętu na brzegu wymagała cierpliwości i dobrej organizacji. Wiele ekip nurkowych i szkoleniowców sprawiło, że atmosfera była dość gwarne.

Gwoździem programu były dwa nurkowania, podczas których należało osiągnąć dno kamieniołomu w najgłębszym punkcie szkoleniowym. Cel został zrealizowany – komputery odnotowały głębokość 35,5 m! Była to świetna okazja, by w praktyce zmierzyć się z planowaniem ilości gazów, zarządzaniem limitem bezdekompresyjnym i opanowaniem ewentualnej narkozy gazowej.

Widoczność pod wodą bywała zmienna. Ze względu na dużą liczbę nurkujących, początkowo mogła być zakłócona, jednak po osiągnięciu głębszych części zbiornika woda stawała się momentami klarowniejsza. Widoczność można ocenić jako średnią, choć zdarzały się momenty, gdy woda pozwalała podziwiać imponujące, zatopione ściany kamieniołomu. Po nurkowaniach standardowo musiał być smażony ser. Wybraliśmy Karczmę u Božki. Jedzenie podsumuję dyplomatycznie – jadłem już lepszy smażony ser.