Wczoraj solo, a dziś z Damianem postanowiłem zrobić małe „rozpływanie” przed rozpoczynającym się sezonem. Właściwie od kiedy używam ogrzewania sezon trwa okrągły rok i intensyfikuje się w miesiącach zimniejszych. Lato nie sprzyja ubieraniu się w suchy skafander :). Dużo materiału nie powstało ale dwa ok godzinne nurkowania można uznać za udane. Wizura na Piaście raczej nie należy do najlepszej, jednak występują miejsca w kamieniołomie gdzie osiąga nawet 6m (co jest dobrą wróżbą na nadchodzące tygodnie). To dużo zważywszy na trwającą właśnie miksję wody. Dwa dni nurkowe, dwa razy zupełnie odmienne warunki pogodowe.
Wiosenne rozpływanie








