Zabieram Was dziś w podróż do miejsca, gdzie czas płynie zupełnie inaczej. El Quseir to nie jest kolejny sztuczny kurort z opcją all-inclusive – to jedno z najstarszych miast nad Morzem Czerwonym, w którym wciąż bije serce prawdziwego Egiptu.
Miasto już w czasach starożytnych służyło jako kluczowy port handlowy (wtedy pod nazwą Leukos Limen), skąd wyruszały ekspedycje m.in. do krainy Punt, a w późniejszych wiekach stało się ważnym punktem na trasie pielgrzymek do Mekki. Jego wielokulturowe dziedzictwo widać na każdym kroku.
To pierwsza z galerii poświęcona temu miasteczku. Przedstawia Kościół Koptyjski pw. św mecenasa św. Jerzego (St. George) i jego najbliższą okolicę.
To niezwykła świątynia wzniesiona przez włoskich inżynierów i robotników na przełomie XIX i XX wieku, którzy przybyli tu do pracy w przemyśle wydobywczym.
W bezpośrednim sąsiedztwie kościoła kryje się fascynujący kawałek surowej historii miasteczka.
Stara opuszczona fabryka fosforanów (nawozów sztucznych) – pamiątka po włoskim dziedzictwie przemysłowym, której surowe, nadszarpnięte czasem mury niesamowicie kontrastują z architekturą świątyni.
Zabytkowa szkoła – wpisująca się w ten sam historyczny kwartał, stanowiąca tło dla codziennego życia kolejnych pokoleń mieszkańców.
Już teraz zapraszam również na drugą i ostatnią część fotograficznej opowieści o prawdziwym egipskim życiu w El Qusair.




































